Publikacja z tygodnika FAKTY (25.09.2004)  www.fakty.de
Dania - kraina wysp

Dania to kraj rozciągający się od Półwyspu Jultlandzkiego na zachodzie, przez usadowioną pośrodku ojczystą wyspę Hansa Christiana Andersena, Fionię po Zelandię ze stolicą Kopenhagą na wschodzie. Dania to ogromna liczba wysepek położonych na duńskich wodach. Niektóre otacza słone morze i wysokie fale, inne korzystają z łagodnego klimatu zatokowego. Zwiedza się je z rozmarzeniem i zachwytem.

Większość tych wysp jest tak niewielka, że najlepiej zwiedzać je, pozostawiając
samochód w najbliższym porcie i objeżdżając je rowerem. Tak właśnie robi wielu Duńczyków: parkują auta w porcie i wchodzą na prom z rowerem. Trudno znaleźć w Danii przeprawę wodną, która trwałaby dłużej niż dwie godziny. A czasami to tylko piętnaście minut i już można cieszyć się atrakcjami nowych miejsc. Limfjorden to największa z duńskich zatok wrzynająca się w Półwysep Jutlandzki jak skrawek błękitnego jedwabiu. Bardzo wielu ludzi zostawiło tu swoje serca i trudno się im dziwić. Największą wyspą w Limfjorden jest Mors, którą z lądem łączy most przerzucony nad dwiema cieśninami, Sallingsund i Villsund, a rozciągające się stąd pejzaże należą do najpiękniejszych w Danii. Aby odwiedzić inne wyspy Limfjorden, wystarczy kilka minut podróży jednym ze starych niewielkich promów. Na Veno ściągają zewsząd amatorzy delikatnych befsztyków, jakie uzyskuje się ze swobodnie pasącego się tu bydła. Jest także wyspa Fur, wyjątkowa z punktu widzenia ukształtowania geologicznego.
W licznych otworach wydrążonych we wspaniałych krzemowych klifach zamieszkują jerzyki, a poniżej ich gniazd można znaleźć rzadkie, liczące 50 milionów lat skamieliny prehistorycznych owadów i morskich żyjątek. Jeśli ktoś woli przyrodę bardziej współczesną, w płytkich wodach otaczających skały znajdzie niebieskie małże i ostrygi.Podróżując z Limfjorden na południe w stronę granicy z Niemcami, natrafia się na trzy przybrzeżne wyspy - Mando, Fano i Romo - tuż przy największym na świecie kompleksie turbin wiatrowych Horns Rev. Wytrawni surferzy mogą tu stawić czoła załamującym się falom, ale groźne Morze Północne spotyka się w tym rejonie z płyciznami, na których bezpiecznie mogą kąpać się najmłodsi. Zaczyna się tu również liczący 350 kilometrów rezerwat przyrody Wadden biegnący przez wody Niemiec, Danii i Holandii, który jest ważnym obszarem lęgowym rzadkich gatunków wędrownych ptaków. Najmniejsza z trzech wysp to Mando, osobliwa piaszczysta łacha, po której można odbyć przejażdżkę traktorem miejscowego farmera, kupić bilet na autobus przerobiony z ciągnika lub po prostu zdjąć buty i skarpety i zrobić sobie spacer, jeśli ktoś ma ochotę znaleźć się w sympatycznym towarzystwie tutejszych mieszkańców, których większość to krowy. Większe wyspy Fano i Romo są lepiej przygotowane na przyjmowanie gości. Białe, piaszczyste plaże są na tyle szerokie, że w latach dwudziestych odbywały się tu wyścigi samochodowe. Dzisiaj wyspy te cieszą się wielką popularnością wśród lotniarzy i surferów z całej Europy. Zetknąć można się tu również z niezwykłą przyrodą, zwłaszcza gdy niespodziewanie jakiś ogromny wieloryb osiądzie na mieliźnie, dodając dramaturgii wolnym chwilom spędzanym tu przez turystów. Opis wód Jultlandii byłby zdecydowanie niepełny bez pożeglowania ku dwóm przybrzeżnym wyspom na wschodzie, Laeso i Anholt. Zatoka Anholt i urzekające, nagie klify i plaże stały się w ostatnich latach modne wśród mieszkańców Kopenhagi. Wielu miłośników yachtingu rzuca tu kotwice, by przy zachodzącym słońcu na leniwie kołyszącym się pokładzie spróbować świeżych langust ze schłodzonym chardonnay. Nieco większa wyspa Laeso jest jedyna w swoim rodzaju, jeśli chodzi o niezwykły urok tego miejsca. Osobny rozdział to również tutejsza kuchnia. Oprócz codziennie łowionych świeżych ryb i skorupiaków, warto spróbować oferowanego tu miodu, kiełbas, szynki i leśnych grzybów. Wyspa ma tylko 25 kilometrów w najszerszym miejscu, ale na jej północnym wybrzeżu nawet w szczycie sezonu można znaleźć całkiem pustą plażę tylko dla siebie, jeśli nie liczyć fok, które zamieszkują tę okolicę. Na południowym krańcu Laeso można obejrzeć z końskiego grzbietu rezerwat przyrody Ronnerne, podziwiając też dzikie orchidee i rzadkie gatunki ptaków na słonych bagnach.Bornholm to jedyna skalista wyspa Danii. Położona jest na środku Morza Bałtyckiego, w pobliżu Szwecji i Polski. Lokalne atrakcje wyspy to wędzony śledź, białe, piaszczyste plaże i dużo więcej słońca niż gdziekolwiek indziej w Danii. Bornholm nazywany jest "słoneczną wyspą", a charakterystyczne tutejsze światło zawsze przyciągało tu wielu malarzy. Dzisiaj wyspa szczyci się wyrobami sztuki i rzemiosła, zwłaszcza ceramiki i szkła, które można podziwiać w pracowniach otwartych dla gości. Wyspy Aero i Langeland również przyciągają wielu artystów i rzemieślników.
Tutaj, na archipelagu leżącym u południowych wybrzeży Fionii, bardziej niż gdzie indziej daje się poczuć tchnienie historii. Miasteczko Rudkobing na wyspie Langelan, a także Aeroskobing na Aero, to jedne z najlepiej zachowanych miast kupieckich w Danii z niewielkimi, przytulnymi domkami z połowy siedemnastego wieku. Nie są to jednak martwe obiekty muzealne. Większość domów jest wciąż zamieszkała, a niektóre dostępne są publiczności jako urocze sklepiki, kawiarnie lub restauracje. Skamieliny na Fur. Wieloryby na Fano. Homary na Laeso. Skupiska artystów na Bornholmie. Historyczne miasteczka na Langeland i Aero. Tak najkrócej można opisać duńskie wyspy. Bogactwo tutejszej przyrody i kultury jest ogromne, a wszystko to można znaleźć w krainie liczącej 44000 kilometrów kwadratowych. Cała Dania to przyjazny kraj zamieszkały przez sympatycznych ludzi, ale cechy te są szczególnie widoczne w krainie duńskich wysp.

TEKST I ZDJĘCIA:
SEBASTIAN WIECZOREK