Publikacja z tygodnika FAKTY (16.04.2005)  www.fakty.de
Wiosna w kraju tulipanów

Chyba nikt nie mógł w żaden sposób przewidzieć, że z kilku cebulek kwiatowych przywiezionych 400 lat temu z Turcji wyrośnie na symbol narodowy Holandii - tulipana. Co roku, wiosną miliony ich najróżniejszych odmian i kolorów rozkwita, a Holandia zamienia się w największy ogród świata.

Pierwsze holenderskie tulipany zakwitły wiosną 1594 roku. Zasadził je Carolus Clusius, sprawujący pieczę nad ogrodami uniwersyteckim w Lejdzie. Garść cebulek tych kwiatów otrzymał od ambasadora Austrii, który przywiózł je z Cesarstwa Tureckiego. Tulipany stały się natychmiast wielką sensacją, a wkrótce symbolem władzy i prestiżu niderlandzkich arystokratów. Dzisiaj tulipan zajmuje pierwsze miejsce wśród cebulek eksportowanych przez Holandię. Rosną prawie wszędzie - nawet wzdłuż pasów startowych lotniska Schiphol. Ich zapach odstrasza ponoć myszy przyciągające nad lotnisko stada drapieżnych ptaków, które są poważnym zagrożeniem dla startujących i lądujących samolotów. Około 40 kilometrów od Amsterdamu, nieopodal miejscowości Lisse, znajduje się Keukenhof - najbardziej znany ogród kwiatowy. To jedna z największych wiosennych atrakcji Holandii, od ponad 50 lat, co roku odwiedzana przez tysiące turystów z całego świata. Każdej wiosny rozkwita tutaj ponad Holenderskie chodaki wyrabiane z drewna wierzbowego są atrakcyjną pamiątką.7 milionów kwiatów cebulowych - tulipanów, żonkili, narcyzów, hiacyntów. W harmonii z kwitnącymi krzewami i różnorodnymi roślinami wieloletnimi, pośród pięknych drzew i nad wodą, m.in. dużym stawem z majestatycznie pływającymi po nim łabędziami i piękną fontanną, kwitnące tutaj przez 8 tygodni kwiaty, sprawiają, że poczuć możemy się tu jak w raju i naprawdę witać wiosnę. Tulipany, chyba nigdzie indziej nie prezentują się tak okazale jak w Keukenhof. Wiele cebulek tych samych odmian tulipanów posadzonych koło siebie sprawia, że piękno tych kwiatów jest jeszcze bardziej wyeksponowane.
Teren, na którym położony jest dzisiejszy ogród jeszcze w XV wieku porastał las. Polowano tu i zbierano zioła, które wykorzystywano później w zamkowej kuchni właścicielki Jakoby Bawarskiej. Stąd też nazwa miejsca - Keukenhof (Ogród kuchenny). Kiedy w połowie XIX wieku poproszono znanego architekta krajobrazu, Zochera o zaprojektowanie ogrodu, ten zainspirowany angielskim stylem kształtowania krajobrazu, stworzył podstawy dla dzisiejszego ogrodu. W 1949 roku grupa producentów i eksporterów cebulek kwiatowych postanowiła wykorzystać ogród i zorganizować tu wystawę kwiatów na wolnym powietrzu, prezentującą najpiękniejsze odmiany. Od tego czasu wystawa taka organizowana jest co roku.Zwiedzanie ogrodu Keukenhof liczącego 32 hektary, to prawdziwa uczta dla oczu i niezapomniany spektakl dla milośników fotografii. W swojej większej części ogród w Keukenhof służy do prezentacji kwitnących roślin cebulowych, ale znajdują się również miejsca, gdzie demonstruje i pokazuje się pomysły, które poźniej odwiedzający mogą Tulipany,tulipany,tulipany - Holandia.wykorzystać we własnych ogródkach czy ogrodach. To miejsce cieszy się dużą popularnością, bo dla każdego zarówno początkującego, jak i doświadczonego ogrodnika, są prawdziwą skarbnicą pomysłów i inspiracji!Warto również zwiedzić cztery niewielkie ogródki, w których możemy prześledzić historię tulipana. W pierwszym zobaczymy tulipany w ich naturalnym środowisku, jak wyglądały kiedy porastały równiny Azji Centralnej, w drugim - kiedy zdobiły ogrody bogatych Holendrów, w okresie, gdy cieszyły się największą popularnością, w trzecim - w ogrodach z lat 50-tych, a w ostatnim - jak wyglądają dzisiaj.W Keukenhof niezapomniano również o innych symbolach Holandii. Z tarasu widokowego drewnianego wiatraka udostępnionego do zwiedzania, zobaczymy całe pola tulipanów, które rozciągają się już za terenem ogrodu. Tak jak u nas rośnie na polach zboże, tak w Keukenhof rosną tulipany. Również na placu koło wiatraka czekają na nas kolejne atrakcje - rzemieślnik strugający chodaki, wytwórca wafli, sprzedawca śledzi i inne stoiska z typowo holenderskimi specjalnościami kulinarnymi.Podstawą jadłospisu Holendra Ogród w Keukenhof można zwiedzać kilka godzin, można też tam spędzić cały dzień.są steki, kurczaki, ryby, sycące zupy i potrawy duszone. Warto spróbować solonych śledzi z beczki, makreli w bułce (broodje makreel) oraz zielonych śledzi (maatjes haring), jadanych na surowo z cebulką. Holendrzy spożywają je na swój własny sposób: odchylają głowę do tyłu i wsuwają rybę do ust, trzymając ją w palcach za ogon. Tradycyjne niderlandzkie potrawy to również mieszanka ziemniaków i jarmużu z kiełbaską, naleśniki, grochówka. Bardzo popularne są także frytki. Spośród słodyczy Holendrzy najczęściej jadają „appelgebak”, czyli placek z jabłkami i cynamonem, podawany na gorąco, często z bitą śmietaną (met slagroom). Także czekolada stanowi istotny element holenderskiego menu, a czarne cukierki z lukrecji to ulubiony przysmak mieszkańców tego kraju. 

TEKST I ZDJĘCIA:
SEBASTIAN WIECZOREK