Publikacja z tygodnika FAKTY (26.03.2004)  www.fakty.de
Na zielonej wyspie
Tego dnia mieszkańcy najpierw idą do kościoła, bo to kraj wyjątkowo katolicki, a potem piwo i whisky leje się strumieniami, ludzie poubierani na zielono są uśmiechnięci i radośni. Prawie wszystkie firmy, za wyjątkiem restauracji i pubów, mają wolne. Ten dzień przypada 17 marca i jest jednocześnie świętem narodowym Irlandii lub jak kto woli - Zielonej Wyspy. To dzień św. Patryka.
Tradycja obchodzenia dnia świętego Patryka, patrona Irlandii rozpoczęła się w IX wieku, a huczne obchodzenie irlandzkiego święta przyjęło się właściwie na całym świecie. Ze Św. Patrykiem wiąże się również tradycja picia whisky tego właśnie dnia. Otóż według legendy św. Patryk nastraszył szynkarkę, która nie dolewała pełnej miarki trunku, iż pojawią się w jej karczmie potwory. Karczmarka wystraszona, od tego czasu solidnie napełniała szklanice. Od tej chwili 17 marca pije się - obok piwa - szklaneczkę whisky zwaną "dzbanem Patryka". Choć godłem narodowym Irlandii jest harfa, to na pewno godłem tradycyjnym jest koniczynka, nazywana "Shamrock". A koniczynka wzięła się stąd, że św. Patryk nie wiedział jak wytłumaczyć irlandczykom czym jest Trójca Święta. W końcu wpadł na pomysł i pokazał koniczynkę, która posiada trzy listki, tak jak Trójca Święta, Bóg w trzech osobach. Ulubionym miejscem spotkań Irlandczyków i to nie tylko w dniu św. Patryka są oczywiście tutejsze puby. W nich zawsze panuje sympatyczna atmosfera tworzona przez gości i miłą obsługę, a ożywionym dyskusjom zawsze towarzyszą dwa narodowe napoje - wspomniana whisky oraz ciemne piwo z biało-kremową pianką "Guinness". Właśnie to piwo jest jednym z symboli Irlandii. Przytulne sale, białe ściany, czarne belki i gromady stałych bywalców - taki widok znany jest chyba każdemu, kto kiedykolwiek był w "Irish Pub". Dobre puby znaleźć można na terenie całego kraju, najlepsze jednak - w Kilkenny i całym regionie Cork i Kerry. Wiele z nich tam zlokalizowanych często organizuje muzyczne wieczory, stanowiące jedną z atrakcji turystycznych. Irlandczycy niewątpliwie lubią się bawić - każda impreza jest nie tylko zakrapiana, większość jest także odtańczona.Irlandia znana jako Zielona Wyspa od dawna przyciąga niczym magnes. Położona na zachodnich krańcach Europy, odcięta od kontynentu morzem, smagana atlantyckimi sztormami, jest nadal wyspą owianą mgłą tajemniczości. Wiąże się to z wciąż obecnym tu duchem przeszłości, jak również faktem, że kraj ten uważa się za ojczyznę wróżek i krasnoludków, co ma swój rodowód w celtyckich tradycjach Irlandczyków - opowieściach przesyconych mitami i wiarą w tajemne moce. Ale największą atrakcję Irlandii stanowią zachwycające i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Kraj ten posiada najbardziej spektakularną linię brzegową, jaką można spotkać na świecie - majestatyczną i surową tam, gdzie zbocza gór opadają stromo do morza, oraz spokojną i pogodną w licznych zatokach.Miejsc wartych zwiedzenia jest w Irlandii mnóstwo. Warto wspomnieć o tych najbardziej charakterystycznych i znanych. Na południu interesującym miastem jest Cork, skąd niedaleko do twierdzy Cashel, wzniesionej na skale Św. Patryka. Niedaleko Cork znajduje się również zamek Blarney ze słynnym kamieniem "Blarney", którego pocałowanie automatycznie zapewnia elokwencję. Krąg Kerry to jedna z najwspanialszych tras w Europie z zapierającymi dech widokami na małe wysepki, strzeliste klify wsuwające się stromo w morze i piaszczyste plaże. Najdalej na zachód wysunięty jest równie wspaniały półwysep Dingle, gdzie u wejścia do portu Dingle można spotkać delfina "Fungie", który zadomowił się tutaj na dobre i stał się atrakcją turystyczną. Na zachodzie na szczególną uwagę zasługują Klify Moher, osiągające wysokość 200 metrów. U wybrzeży Clare leżą wyspy Aran, czyli tradycyjna rlandia w pigułce. Nie lada gratką są ruiny prehistorycznego fortu Dun Aengus. Brunatne torfowiska, jeziora, charakterystyczne kamienne murki oraz pasące się dziko kucyki odnajdziemy w hrabstwie Conemara. Im dalej na północ wyspy tym obrazy stają się bardziej dzikie i surowe.Stolicą Republiki Irlandii jest Dublin, miasto liczące ponad milion mieszkańców, które zostało założone ponad tysiąc lat temu przez przybyszów z Norwegii. Nie przypomina innych, pełnych gwaru zachodnich metropolii. Jest to największe miasto Irlandii, centrum życia gospodarczego, kulturalnego i naukowego kraju, a także port morski. Znajduje się tu wiele znakomitych teatrów, muzeów, galerii sztuki i oczywiście pubów, których jest ponad tysiąc. Do miejscowej tradycji należy kończenie wędrówki po Dublinie zwiedzaniem istniejącego od 1759 roku słynnego browaru "Guinnessa". Na miejscu możemy skosztować pysznego piwa i zobaczyć, w jaki sposób powstaje ten najpopularniejszy napój nie tylko na wyspie. Obliczono, iż dzisiaj każdego dnia na całym świecie wypija się 9 mln kufli "Guinness’a". Irlandia to jeden z najbardziej gościnnych krajów w Europie. Serdeczni, przyjaźni, życzliwi i zawsze spieszący z pomocą Irlandczycy pozwalają obcokrajowcom czuć się jak u siebie w domu, dlatego też Irlandię nazywa się krajem stu tysięcy powitań.Mało kto przeżywa rozczarowanie tym, co zastaje po przybyciu na miejsce: zielonymi, spowitymi delikatną mgiełką pagórkami, dzikimi nadmorskimi urwiskami, talentem gawędziarskim Irlandczyków, niespiesznym rytmem życia, przy kufelku wyśmienitego Guinnessa. Największym jednak zaskoczeniem jest ogromna różnorodność krajobrazowa tej nie tak w końcu wielkiej wyspy.

TEKST I ZDJĘCIA:
SEBASTIAN WIECZOREK