Publikacja z tygodnika "TYDZIEŃ" Nr.1 z 18.10.2006
Majorka - wyspa pełna słońca

Zaledwie 3 godziny lotu dzielą nas od tej fascynującej wyspy - perełki Balearów ze stolicą w Palma de Mallorca, stanowiącej autonomiczny region Hiszpanii. Na Majorce rozpieści nas słońce i przyjemny powiew morskiego wiatru. Ucieszy oczy szafirem wody oraz piękną, kolorową roślinnością i rozłożystymi palmami. Dzięki łagodnemu klimatowi
i zapleczu turystycznemu Majorka stała się bez wątpienia jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc wypoczynkowych basenu Morza Śródziemnego, ulubionym szczególnie przez Niemców.

Majorka jest czymś więcej niż tylko plażą i słońcem. W latach sześciedziątych
była pionierem turystyki europejskiej, natomiast na na początku XXI wieku stała się
celem wyjątkowym, znacznie różniącym się od innych miejsc wakacyjnych na Morzu Śródziemnym. Niestety można mieć wrażenie, iż wielu turystów wyjeżdżających z Majorki nie poznaje tak naprawdę tej  wyspy. Aby odkryć jej wspaniałą atmosferę i urok, należy zagłębić się w jej środek, gdzie znajduje się wiele małych miasteczek, które zachowały do dziś miejscową tradycję i kulturę. Naturalnie są tu i takie "wczasowiska", jak na przykład słynny, wykreowany szczególnie przez niemieckie media S’Arenal, niedaleko Palmy, gdzie zwłaszcza Niemcy, szukają dyskotekowo-barowej rozrywki i tu ją właśnie znajdują. 
- W S’Arenal życie toczy się w innym rytmie. Tu wstaje się około południa, a kładzie nad ranem. Właściciele setek dyskotek wabią potencjalnych klientów na deptaku i na plaży, a handel dopasował swą ofertę do stylu rozrywki Niemców.
Kilkulitrowe butelki z Sangrią, plastikowe wiadra, do których przelewa się to wino
i metrowe rurki, przez które sączą ze stojących wiader Sangrię, można kupić wszędzie.
Można i tak... Ale to nie jest prawdziwa Majorka - tłumaczy mi Raimundo Alabern
z Instytutu Turystyki Wysp Balearów. "Prawdziwa Majorka to urokliwe osady rybackie, przepiękne zatoczki z portami jachtowymi, piaskowe plaże z pachnącymi lasami piniowymi czy wreszcie, pokryte bujną jak na Południe Europy
roślinnością, równiny i góry z zapierającymi dech w piersiach serpentynami" - dodaje. 
O tym, że tak właśnie jest, przekonuję się osobiście. Podróżując po Majorce zobaczymy kilometry plantacji drzew oliwkowych, cytrusowych i migdałowych. W głębi wyspy na równinach ogląda się wiatraki, których zadaniem jest pompowanie wody pod uprawę migdałowców i drzew figowych. 
Właściwie całą wyspę można przejechać w kilka godzin, dlatego bez względu
na to, gdzie zatrzymaliśmy się na wypoczynek, trzeba koniecznie wybrać się do stolicy - Palmy de Mallorca. Tu zresztą krzyżują się wszystkie główne drogi Majorki. Palma jest niezwykle ciekawa. Z jednej strony mamy tu gotycką
katedrę i usytuowany w pobliżu stary królewski pałac Almudaina oraz wąskie, urokliwe zaułki starego miasta, z drugiej zaś niezwykle elegancką promenadę z luksusowymi hotelami i przycumowanymi u wybrzeża jachtami milionerów.
Na pewno trzeba zobaczyć gigantyczną katedrę, którą zaczęto budować w 1230
roku na miejscu dawnego Wielkiego Meczetu, a której sklepienie podpiera 14 smukłych, przepięknych kolumn. 
Gotycka architektura słynnej katedry harmonizuje z kolorową i pełną  temperamentu teraźniejszością w postaci kafejek i przytulnych restauracji.
Tuż obok katedry - pałac królów Majorki z fantastyczną, XIII-wieczną salą tronową.
Co ciekawe, niektóre komnaty, używane są przez panującą hiszpańską parę królewską, jako oficjalna rezydencja podczas ich obecności na Majorce.
Nad miastem, na szczycie wzgórza znajduje się zamek Bellver, z którego roztacza się niezapomniana panorama na stolicę.
Będać na Majorce nie można zapomnieć o odwiedzeniu Valldemossy. Położone w
spadających do morza górach miasteczko zasłynęło za sprawą George Sand i Fryderyka Chopina. To tu, w klasztorze kartuzów, mieszkali zimą w 1838 roku słynni kochankowie. Zwiedzanie cel (cela to wbrew nazwie trzypokojowe
mieszkanie z prywatnym ogrodem), w których pomieszkiwali, a w których
urządzono obecnie muzeum Chopina, z oryginalnymi rękopisami, pośmiertną maską kompozytora, robi szczególne wrażenie na Polakach. Patrząc na piękne widoki z klasztornych ogrodów trudno zrozumieć, dlaczego ten pobyt nie należał do udanych dla sławnej pary. Mimo tłumów turystów, odwiedzających  Valldemossę, znajdziemy tu wytchnienie od upału, soczystą zieleń roślin. 
Kto lubi ostre jazdy serpentynami w górach, powinien wjechać do klasztoru - warowni San Salvador w południowo - wschodniej części wyspy. To ważne miejsce pielgrzymowania na Majorce, ale także miejsce, skąd widać niemal pół Majorki i gdzie ciepły wiatr wieje z ogromną siłą.
Komu nie wystarczą widoki i zabytki, znajdzie także na Majorce typowe przynęty dla turystów, a więc widokowe kolejki górskie i miejskie, Marineland z popisami fok i delfinów, czy liczne pokazy flamenco. Jednak w zgiełku wczasowych wrażeń, zapamiętajmy także zapach rozgrzanego lasu piniowego przy plaży, urodę kwitnących oleandrów i hibiskusów, a także widok opuncji, uginające się pod
ciężarem owoców. Poza tym Majorka to prawdziwy raj dla smakoszy. Świeże ryby, owoce morza, wyśmienita paella to najlepsza rekomendacja hiszpańskiej
kuchni. A gdy tylko zapadnie zmrok i zrobi się nieco chłodniej czekają cię 
szaleństwa w licznych dyskotekach i kawiarenkach. 
Majorka jest ulubionym miejscem przez Niemców, którzy na wyspie czują się
jak u siebie w domu, gdyż jadąc na Majorkę nie trzeba uczyć się hiszpańskiego, ani męczyć mówiąc po angielsku - prawie wszyscy mieszkańcy mówią po niemiecku. Dodatkowo z roku na rok wakacje na Majorce są tańsze, a linie
lotnicze wręcz prześcigają się w promocyjnych cenach - na wyspę można dotrzeć już za 20 Euro. W pierwszym półroczu bieżącego roku na urlop na Baleary wyjechało ponad milion Niemców. Co ciekawe, Majorkę odwiedzają nie tylko
turyści - od lat na wyspie mieszka Słynny hollywoodzki aktor Michael Douglas, ma
tam willę, w której zamieszkał z Catheriną Zeta-Jones. Właśnie na wyspie odbył się ślub aktorskiej pary. "Majorka to raj" - wielokrotnie powtarza gwiazdor.
Również i ja opuszczam Majorkę z wrażeniami i przeżyciami zupełnie innymi niż
tysiące typowych turystów przybywających na śródziemnomorską wyspę po to, aby w ciągu dnia odpoczywać nad morzem, a wieczorami i nocami bawić się tylko w dyskotekach.

Tekst i zdjęcia: Sebastian Wieczorek